powrót do Strony Głównej
Leczenie

To choroba!
Nie lekceważ

Tu dowiesz się:

  • Jakie są konsekwencje bakteryjnego zapalenia pęcherza?
  • Dlaczego trzeba podjąć leczenie?
  • Jak zwalczyć przyczynę infekcji?

Bakteryjne zapalenie pęcherza – choroba, której nie warto lekceważyć!

Statystyki

Ze statystyk wynika, że kobiety cierpią na bakteryjne zapalenie pęcherza moczowego średnio raz do roku i chorują na nie o wiele częściej niż mężczyźni z racji różnic anatomicznych [1]. Wiele osób cierpiących na bakteryjne zapalenie dolnych dróg moczowych lekceważy problem, a tymczasem to choroba i raczej nie przejdzie sama, jak katar.

Pęcherz – śmieszne słowo, poważne konsekwencje

Dla osób, które nigdy nie cierpiały na bakteryjne zapalenie pęcherza lub cewki moczowej takie objawy, jak częste wychodzenie chorej osoby do toalety to powód do śmiechu. Dla tych, które cierpią na częste bakteryjne zapalenie pęcherza „ciągła potrzeba pójścia za potrzebą” to z kolei czasem powód do wstydu.

Najgorzej, gdy zamiast podjąć leczenie – właśnie za pomocą furaginum – będziemy udawać, że problemu nie ma. Takie nieleczone lub niedoleczone bakteryjne zapalenie dolnych dróg moczowych często prowadzi do bardzo poważnych powikłań. Należą do nich bolesne zapalenia nerek [2], a długotrwałe ignorowanie bakteryjnego zapalenia pęcherza moczowego może prowadzić do schorzeń układu rozrodczego.

Zwalcz przyczynę – wypróbuj neoFuraginę

Objawy wskazujące na zakażenie dolnych dróg moczowych, takie jak ból lub pieczenie podczas oddawania moczu, silne parcie na pęcherz czy ból podbrzusza [3], to komunikat dla naszego organizmu: „masz problem – podejmij walkę”. Należy wówczas rozpocząć leczenie, sięgając na przykład po furaginum, która leczy zakażenie dolnych dróg moczowych [4], zwalczając przyczynę choroby, czyli bakterie.

Przypisy

[1] A. Kupilas, Przewlekłe zakażenia układu moczowego, „Przegląd Urologiczny”, 2010, nr 5(63), s. 20.

[2] Op. cit.

[3] Op. cit.

[4] A. Kupilas, Zakażenia układu moczowego u kobiet, „Przegląd Urologiczny”, 2013, nr 5(81), s. 20.